[sekundę...] 
feed
WITAM WSZYSTKICH NA MOIM BLOGU :) 
Wszystkich z wyjątkiem lokalnych gupków, co to im sie z nudów we łbach porypało, których jedynym zajęciem jest łażenie po cudzych blogach i sranie na wycieraczkę. Łatwo ich wychwycić, wiec problemu z olaniem nie będzie ....


p.s. mnie to mryganie też wnerwia, ale to dla gupków lokalnych, drogowskaz taki , co by zobaczyli wreszcie wpis dla nich dedykowany, bo coś mi się wydaje że klopoty ze wzrokiem mają ... ;)


przykładowe lokalne gupki wygladają tak:




Jak już kogoś tu przywialo to niech słucha, ogląda, się męczy i czyta ...
;)

a w tych miejscach
najczęściej ja się męczę ... :

olencja
tulka od długopisów
metka
zblazowana zblaz
ax
divinedianik
galka od lustrzanki
takajagoya
morświnka baltycka
angi
m7
truskawka londynka
mixa wyuzdana
dorissima
Lady Truck

my seckond leg ;)
j4x1.blogspot.com/ 


a jak kto zły, wkurwiony, albo bez humoru, to sie go uprzejmnię prosi aby pokarmił rybki ...
to odstresowywowuje :)


















































































.







































. . . . . . . . 

. . . . . 

. . 
.


 
 
 

noooo, to sie porobiło .....

[12.12.09/17:23]
niby blisko świąt, nastroje powinny łagodniec, lampki, choinka i te sprawy, a tu .....

kurwa jego mać, przychodzi sobota, i, jak co tydzień, w dzikim amoku zwala się pół pieprzonej warszawki na bazarek, po zakupy. I wszystko by było ładnie i pięknie, chcą , niech przyjeżdżają i  kupują, jest sobota, mają czas, prosze bardzo - będzie troche bardziej tloczno, ale generalnie fajnie, świątecznie ....

Niech przyjeżdżają i kupują, ale wszelkie cioly, kwadratowe cyce i inne pojebance, co to im się wydaje że jak mają cztery kolka lepsze od małego dfiata, to juz, kurwa, im wszystko wolno, bo to onie tacy bogaci, piękni i tnieykalni są ....

I walą tu takie kutasy ( i durne cipy też, żeby nie bylo ) i stawiają te swoje cacka w miejscach gdzie jak byk jest napisane "nie parkować", zastawiają wyjazd, i - co najgorsza - wpierdalają sie na trawę jak gdyby to byłomiejsce parkingowe dla VIP-ów.

Rok temu, tez w weekend, wjechala taka jedna cipa robiąc przy tym taki chlew, ze przez kolejne 4 godziny nie mogla wyjechac sama, ani z pomocą kolejnych 2 czy 3 samochodów. Mam nadzieję ze to ile sie przy tym wstydu najadla i mandat od straży miejskiej wplynal na jej sposob pojmowania tego co mozna a co nie.

a dzisiaj nastepny kwiatek. 





i przyjeżdża taka pieprzonaa menda, wpieprza się na trawe i lezie kupić kartofle ....

to i wylazłem na balkon i opierdoliłem. Poprosił abym zlazl, uzywając podobnego slownictwa jakim wyartykulowalem swoją o nim opinie, wiec wzięlem aparat, nalozylem butki, kazałem chłopakom zostać i wylazlem. Malo sie nie skończylo mordobiciem, po czym fiut odjechal.  kartofli nie kupil ale syf zostawil. Godzine poźniej stal już następny...

Zastanawiam się co robić ? może takim popierdoleńcom trzeba rzucić ta cegłę z 4 piętra ? Na dach ? Albo na szybkę ? Albo, wzorem ostatnich zdarzeń, strzelac z wiatrówki ?

Co moze kretyna oduczyć takiego zachowania ?
dodaj komentarz

Komentarze


VIS [18.12.09/16:50]

ax

w większości kasujesz, ale najważniejsze,że przed skasowaniem czytasz to co mam ci do powiedzenia. I to właśnie jest cel tych wpisów, którymi ja komunikuję się z tobą i odwrotnie, a wszelkie inne komentarze.... ehhh szum informacyjny ...
ax [18.12.09/16:23]

...

dżarek...ja w większości kasuję jednak...ale w zasadzie jest mi obojętne...w sumie to i tak bez znaczenia, tyle, że się śmietnik na blogu robi.
VIS [18.12.09/15:53]

widzisz skobolev

sprawa jest tego typu,że jerry nie mógłby kasować moich postów, a to z tego prostego powodu, że pisząc tak jak poniżej - dowartościowuje się natomiast pisząc tak jak we wszystkich innych postach - bezkarnie mi ubliża. Gdzie jak nie w necie można sobie tak poużywać?
Sprawa jest zadawniona i nie warta wspominania, jednak dla panów j i s i kilku pań stanowi pożywkę jak agar-agar dla bakterii ;-P

Aukcję wanienki będę śledziła, dodałam do ulubionych :-)
pozdr

Ax - teraz odpowiem tobie- masz za mało zajęć, znowu się prosisz o komentarz na swoim blogu? To co robisz to się właśnie dokładnie nazywa INTRYGOWANIE. I to ty o ironio losu nieustannie mnie prowokując prosisz,żebym ci dała spokój?
sykstus [18.12.09/13:29]

jestem tez przekonany

ze gdyby nie chmstwo to i wypadkow byloby mniej
j;) [18.12.09/13:15]

a pierwsza

to moja pierwsza żona jest ... ;)
j;) [18.12.09/13:14]

skobo

jak gdzieś, kiedyś wpsomnialem, kasować nie będe z prostego powodu - może taki jeden z drugim kiedyś sobie wejdzie, popatrzy co za pierdoły sadził i po rozum do głowy pójdzie ... wierze w ludzi :)

A po drugie - najlatwiej jest wywalić, zahasłować, zrezygnować ,,, ale co wtedy ? Człowiek ma się prze głupotą chować ? Niech ludzie widzą, moze kiedyś wejdzie ktoś z jej znajomych i da jej do zrozumienia że robi z siebie idiotke ...
j;) [18.12.09/13:08]

syx

w zasadzie masz rację :)
jednak jest jeden, delikatny szczegół, który pozwala mi się, w cichości ducha, trochę z tego wszystkiego pochichrać :)))
ale o tym SZA !
ax -no co chcesz, kulturalnie przecie jest i pokojowo...trzeba tylko odpowiedni filtr antygupkowy na okulary nałożyć i po sprawie - nic nie widać ;)
skobolev [18.12.09/13:05]

jery

ja sie kiedys bawiłem blogiem na tej stronie ale nie wiedzialem co pisac to blog skasowałem.
ale pamiętam, że gdzieś tam jest opcja kasowania postów, to jak Ci ktoś nie pasi zawsze możesz posty tej osoby wywalać, proste ;) wiec jak Ci obecność VIS czy kogokolwiek nie odpowiada, to kasuj jej posty...

jerry, a kto to jest "pierwsza" ? Twoja dziewczyna ?

@sykstus - 100% racji, zauważyłem że w grupie właścicieli droższych i gabarytowo większych aut w Polsce większy odsetek ma inne osoby gdzieś i ich nie szanuje
jak ktoś jeździ tanią furką za 5.000 zeta, to wie częściej co znaczy praca, ciężka praca... która jest powiązana z szacunkiem do drugiej osoby

nie mówię, że każdy właściciel drogiego samochodu jest od razu chujem dla drugiego człowieka.. ale niestety częściej się to zdarza.
z tym, że z doświadczenia wiem, że złością czy chamstwem na takie zachowania NIE OPŁACA SIĘ odpowiadać.
raz - bo po co na durnia za kółkiem tracić nerwy
dwa - wystarczy samemu zachowywać się normalnie, powoli reakcją łańcuchową przejdzie to na większą liczbę osób

pzdr.
ax [18.12.09/12:59]

...

łomatko dżer...teraz znowu u ciebie...i znowu w zasadzie to samo;)))
sykstus [18.12.09/12:55]

jerr,

sprawa wyglada tak, ze samochod jest teraz juz tak popularny, ma go tez kazdy cham i prostak. bucie chamem i prostakiem nie jest kompletnie zwiazane z zasobnoscia portfela.
wg mnie zreszta kupowanie tych wszystkich wielkich fur juz swiadczy niekoniecznie o tych ktorzy to robia..
stad masz takie, cholernie powszechne niestety parkowania, lacznie z wwalaniem sie na chodniki tak ze przejsc pojedynczo trudno, a co dopiero osoba na wozku, czy tez z wozkiem
to samo niestety z internetem - tez moze wlezc tu kazdy cham i prostak..
j;) [18.12.09/12:34]

skooby

jak by Ci to napisać nie budząc upiorów ...;)

W lewym, górnym rogu mojego bloga jest wpis adresowany do pewnej grupy ludzi, ktorych jedynym , sensownym w ich rozumieniu, zajęciem , jest robienie syfu... Taką osoba jest , dyskutujaca z tobą VIS, która, najdelikatniej mówiac, nie jest tutaj mile widziana, z powodów, które bardzo latwo odszyfrujesz przeglądajac moje wcześniejsze wpisy i jej komentarze ( czyli totalne, pozbawione jakiejkolwiek metrytorycznej tresci, pierdy - czyli intelektualna czarna dziura :).


Dlatego tez nie zabierałem glosu w Waszej wymianie zdań.

Co do Twojego pytania - z prostych powodow:
- bo nas ( mnie i pierwsza ) fura tak zafascynowała, ze nie było odwrotu :)
- stan techniczny - bez zarzutu, poprzedni właściciel byl pasjonatą, samochod ma WSZYSTKIE czesci oryginalne, zero rdzy i pełna kompresję w garach, czyli - wlewać i jechać ...

Mielismy potrzebe zakupu kolejnego samochodu do krotkich przebiegow po miescie. W gre wchodzily: maly fiacik ( oryginaly - mowimy o starych modelach oczywiście, strasznie drogie - n.p.rocznik 1970 za EUR5k ),mini morris lub cooper - trudno kupic w dobrym stanie, ... ). Kaczka wpadla okazyjnie i okazała sie strzałem w dziesiątke :)

pozdr
skobolev [18.12.09/11:56]

sens życia ?

ja nikomu nic nie odbieram, nadinterpretacja lekka :)

VIS, nie spojrzałaś dokładnie na aukcję czarno-pomarańczowej 2CVki z allegro, obecne 6400 to jest w trakcie licytacji...
wierz mi, krótki rzut oka - auto zostanie sprzedane za około 17-18 tysięcy

nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że ktoś kupuje 2CV bo go nie stać na inne. Jeśli ktoś ma problemy finansowe to na pewno nie kupi samochodu kompletnie nie praktycznego, jedynie z powodu uwielbienia do tego modelu (czy ogólnie motoryzacji)

druga rzecz, nie każdy potrafi naprawić zwykłego diesla bez turba, choćby najprostrzego na silniku 1.9 AEF (ten z Felicii i VW Caddy) a już na pewno nie auto tak wiekowe, gdzie rozwiązania wtedy stosowane nie są stosowane obecnie

Jery, czarna dziura finansowa ? to chyba niedawno nabyłeś kaczkę (zresztą gratki za odwagę)

a mogę zapytać, co Cię skłoniło do tego kroku ?
j;) [17.12.09/23:16]

właśnie poznałem dosłowne znaczenie

czarnej dziury ...
duża rzecz ...
:)
VIS [17.12.09/19:19]

skobolev

dzięki za info, którym odebrałeś yamotowi-niemotowi sens istnienia ;-P bo miałeś "czelność" mi odpisać ;-P
Po pierwsze zakup wanienki w super stanie - 6.400 zł ( w zasadzie wszystko nowe), wszystko inne w skali roku raczej odpada - ubezpieczenie AC? W jakim celu? Gdzie i po co można jeździć taką wanienką? Naprawy? kiedy masz takie auto to raczej z powodu a. niedostatku finansowego lub b. z powodu zainteresowania takimi autami. Wtedy, jak sądzę, sam naprawiasz wszystko w aucie - bo to twoje hobby. Nt. holowania się nie wypowiadam, bo to myślenie na zasadzie - "gdybym wiedział,że się przewrócę, to bym się położył" ;-P
Natomiast cena Nissana Navary - powyżej 100.000 zł polskich?
Co tu porównywać?
Natomiast IMHO samochód rzeczywiście jest ohydny ;-)
yamot [17.12.09/17:50]

Skobolev

i odebrales sens zycia vis ;)

jaaaka strataaaa ;)))))
skobolev [17.12.09/14:54]

VIS

wanienka była wiele lat temu samochodem dla mas, była tania w zakupie i części było mnóstwo
obecnie taki samochód jest rzadki
z racji wieku jest duże ryzyko częstych usterek
pokonanie dłuższej trasy jest również ryzykowne, bo nigdy nie wiadomo co może się zepsuć więc trzeba się liczyć z koniecznością holowania auta
takiego samochodu NIE MOŻNA tak po prostu oddać do serwisu, bo
1.zwykły serwis się nie podejmie naprawy, bo mu się to może nie opłacać
2.zwykły serwis, który się na to zdecyduje w 90% polegnie przy naprawie, brak wiedzy na temat sposobu naprawy takiego samochodu wyjdzie w praniu b.szybko (auto padnie 50km po wyjeździe z serwisu)
3.serwisów, które znają się na rzeczy jest w Polsce (i Europie) niewiele. Podejrzewam, że ludzi potrafiących te auta naprawiać jest w Polsce około setki
4.Koszt naprawy u człowieka, który się zna na rzeczy może niemile zaskoczyć, ale musisz zrozumieć, że mówimy bardziej o "renowacji zabytków" niż naprawie samochodu
5.Zakup 2CV to około 15.000 pln - przygotowanie go do stanu "fabrycznego" to praktycznie drugie tyle
6.kwestia ubezpieczenia - nie wiem, czy obecnie jest w Polsce ubezpieczalnia, która zgodzi się na coś więcej niż obowiązkowe OC. A skoro tak, to w przypadku stłuczki trzeba znów wyciągnąć kasę z kieszeni

A wygląd - to była moja prywatna opinia. Ze wszystkich produkowanych obecnie aut to jedno wyjątkowo mi się nie podoba. Główny (i jedyny) zarzut z mojej strony to buda z tyłu, która nie komponuje się z resztą bryły auta, wydaje się jakby doklejona na siłę.
Jest kilka podobnych wersji tego auta, to ze zdjęcia nie jest całkiem tragiczne, widziałem parę sztuk z większym kuperkiem.
Nie wiem czemu, ale te nissany kojarzą mi się z olbrzymimi mrówkami :)

--
dopisek - NIE ZNAM ceny Nissana, być może gdyby zrobić dokładnie rozliczenie porównawcze dla obu samochodów, wyszłoby że jednak to nissan jest tym bardziej kosztownym samochodem (choćby z racji pojemności silnika czyli ceny OC) ale...
...wydaje mi się, że widząc 2CV kojarzy Ci się, żże to ten sam typ auta co Fiat 126p.

NIE - na takie auto nie może sobie pozwolić zwykły zjadacz chleba. Ja przy zarobkach powyżej średniej krajowej (nie ważne ile, ale nie narzekam) i przy niewielkich wydatkach mmiesięcznych (rocznie średnio tylko przez kilka miesięcy opłacam czynsz), przy braku konieczności wydatków z racji braku żony i dzieci.. NIE STAĆ MNIE na 2CV :)

pzdr.
VIS [16.12.09/23:49]

skobolew

ciekawe z jakiego powodu utrzymanie wanienki ( 2CV jak piszesz) w skali roku może być droższe niż utrzymanie Nissana ze zdjęcia? Za sam przegląd tegoż Nissana można kupić 15 takich wanienek a jego wygląd nie ma tu nic do rzeczy ( jest zdecydowanie przyjemniejszy niż wygląd wanienki - tej z lewej strony). Chciałabym abyś wyjaśnił to co napisałeś aby rozwiać moje "błędne" przekonanie ;-P
skobolev [16.12.09/17:43]

dwie rzeczy

1. jerry - w PL jeszcze długo nic się nie zmieni, bo nawet dzwonienie do straży miejskiej (co jest normalnym w tym przypadku zachowaniem) niewiele da, bo to w większości obiboki, co mają takie rzeczy w nosie
2.VIS - piszesz, że WYDAJE Ci się, że agresja jerrego wynika z zazdrości, ze on jezdzi 2CV a ktoś Nissanem.
Źle Ci się wydaje, bo utrzymanie 2CV w skali roku może przekroczyć zdolności finansowe kogoś, kogo stać na Nissana ze zdjęcia :)

a poza tym, to ten nissan przypomina mi troche trumne na kółkach, taki off-top mały hehehe
pzdr.
yamot [15.12.09/12:14]

wiem ze trudno

ale git, ze mozna w ogole co nie?

chamstwo jak dla mnie idealna
j;) [15.12.09/10:21]

:)

z tym plotkiem to akurat pomysl ok, tylko ....
teren bazarku ( wraz z parkingiem ) nalezy najprawdopodobniej do miasta, gminy, dzielnicy, czyli .... jak wiadomo że jak cos panstwowe to niczyje - czyli nikogo to nie obchodzi. Owszem, przyjeżdżają raz na rok panowie i sadzą drzewka i trawę, ale już o tym żeby to jakoś zabezpieczyć, nie pomyslą. a wystarczyło by postawic 30-cm derwniany plotek i po sprawie. a tak dupa - efekt jak na zdjęciach.

yam - trudno wybrac kategorie, ale chyba chamstwo i agresja byłoby ok ?
:) [14.12.09/23:48]

:)

Płotek gustowny zrobić można...albo zasieki
yamot [14.12.09/13:36]

Jerr

;)

http://www.piraci-drogowi.pl/

mysle, ze spokojnie mozna to tam wrzucic ;)
j;) [14.12.09/09:54]

met

no to ja się dziwię, ze Ty jeszcze tego zdjęcia nie zrobiłaś !

I nie na zadnego pudla tylko co najmniej do tvn24 - tam chyba mają takie coś, można nadsyłać zdjecia i filmy na tematy różne i różniste ... a to sie nadaje idealnie - jak sie facio zachowuje jak pajac to trzeba mu narobic obciachu ;)

Zostaje jeszcze przyklejenie na klej biurowy kartki A4 do szyby z napisem - "gdzie parkujesz gupku ?" - moze dotrze ...

ax, yam - no to, ze lekarstwa nie ma to ja już dawno wiem, a to z kolei, że sam łamię zasadę iż z gupkami nie ma sensu wchodzić w polemikę ... przepraszam, błąd; polemiki to tu nie ma bo nie ma z kim dyskutować. w wymiane zdań - bo toto gupie jak but i robi z siebie posmiewisko, ale .... tak czasami sie chce ... wykazać gupkowi, ze gupkiem jest :)

potem sobie tsaki gupek weźmie to co napisal, przeczyta, i albo zrozumie, ze był przez ostatnie lata kompletnym kretynem i ze wstydu zamilknie, albo nadal bedzie z siebie tego gupka robił...

Zawsze starałem się dawać ludziom szansę, i robię to do tej pory przyjmujac ludzi do roboty, ksztalcac ich, otwierajac droge do fajniejszej przyszlości. I albo po jakimś czasie odchodzą, zazwyczaj "w górę", wtedy z bolem ale i radoscią daję im swoje błogoslawieństwo, albo starają sie mnie wyruchac, wtedy mają powazne problemy, albo zostsają, bo imtu dobrze ... to tak sobie pomyslałem - dwa gupki - damy radę, step by step, popracujemy trochę, pogadamy ....
ale fakt, w tym przypadku mamy do czynienia z przypadkiem beznadziejnym ... no ni cholery, nic nie dociera ;)

ale wiecie co ? nie ma tego zlego , co by na dobre nie wyszło .. moze jacys znajomi przeczytają, moze ktoś z rodziny ...ulituje sie i pogada...

Świeta idą, czas przebaczenia, prezentów ...jakiś pakiet 10 wizyt u specjalisty ... moze wyjazd do sanatorium ...
Wiele sposobow jest - trzeba byc cierpliwym :)
yamot [13.12.09/03:14]

Jerr

nie ma bata, musisz odpuscic.
jak widac czytac sie dziadostwo vel lokalne gupki nie nauczyly do tej pory i ja mysle, ze na nauke juz za pozno.

przyjda parchy, posmrodza i pojda wienc ten ;))))
ax [13.12.09/00:21]

...

myślałam, że już jesteś
VIS [13.12.09/00:00]

ax

wiesz co? - masz żółtą kartkę ;-P a po żółtej jest jak wiadomo czerwona ;-P
będę bardzo wielką świnią - zobaczysz ;-P
ax [12.12.09/23:56]

...

ech dżarek...widzę, że mrugające na czerwono nie pomaga...na pewne rzeczy nie ma lekarstwa...
VIS [12.12.09/23:44]

ja się dziwię

że co?... że mnie mają za głupka? Jak do tej pory miałam wrażenie że cały czas piszesz o sobie i np. yamocie-niemocie ;-P
Zresztą nadal mam takie wrażenie,zatem proszę nie imputuj:-p tu nikomu czy się dziwię czy robię co innego - no bo skąd mógłbyś to wiedzieć?
Parch jest określeniem, które z pewnością do mnie nie pasuje, ale gdy rozejrzysz się dookoła znajdziesz mnóstwo osób, do których słowo to będzie pasowało - przez analogię? ;-P
Ten zadbany i wypielęgnowany teren to hehehehehe pożal się boże zachwaszczona trawniczyna w jakimś marnym i rzekłabym banalnym miejscu warszawki a ty tu robisz z tego Pola Elizejskie czy Wersal? ;-P Uważam,że każdy parkuje gdzie ma miejsce, a jeśli parkuje w miejscu niedozwolonym - jego sprawa, złapią go, dostanie mandat albo szczęki na koło - i gra gitara ;-P Wystarczy zadzwonić do straży miejskiej a nie robić z siebie, podstarzałego lowelasa i Casanowy przydrożnych rowów - jakiegoś nie przymierzając Pudzianowskiego hehehehehe
Tak więc autorze bloga - nie pieprz - jak już poprzednio pisałam. Wydaje się,że agresja twoja wynika z zazdrości o wypasionego Nissana podczas gdy ty możesz pochwalić się 25 konną brezentową wanienką ;-P
met [12.12.09/23:15]

jerr

parkowanie przy naszym bazarku to koszmar, ale tera i ja bede miała na piechotke nan nanna:))

ale zanm przypadek gorszy. otóz pracuję w budynku dużego centrum handlowo biurowego, są tam darmowe wielkie parkinkgi poziomowe. przy wejsciu jest oczywiscie duze miejsce dla niepełnosprawnych. wokół wiele miejsc innych, bliżej dalej i zgadnij kto zawsze aprkuje na tym dla inwalidw swojego jaguara? lamus projektany maciej zień. ja pierdolę. kiedyś zrobie mu zdjęcie i wyslę na poudelka;]
ax [12.12.09/21:49]

...

ale paskudnie jest ten trawnik zniszczony parkującymi...
j;) [12.12.09/21:06]

no dobra ...

leci dobry film, ale sprobujmy, jeszcze raz, używając nieskomplikowanego słownictwa ...

Może czytając powoli poniższy tekst debil jeden z drugim zrozumie, wszak sprawa jest dość prosta i oczywista ...

Otóż analogia jest jasna jak słońce - w jednym i drugim przypadku przychodzi parch i robi smród. W przypadku mego bloga jesteś nim ty, w przypadku bazarku jest to kutas, który, dbając z pewnością o swój ogródek, pielegnując trawę i przycinając kwiatki, przyjeżdża furą, wpierdala się po krawężniku na trawnik ilezie robić zakupy srając na to , że komuś niszczy zadbany i pielegnowany teren.

Jasne ?

Jak , kurwa, słońce ;)

Tak jak ten palant dzisiaj rano, tak ty wpadasz tutaj, i robisz syf. A potem się dziwisz ze cię mają za gupka.

Co bylo do wykazania ....

p.s. na zdjęciach jest numer rejestracyjny. Możesz znaleźć właściciela i uścisnąc mu rękę. Pasujecie do siebie :)
VIS [12.12.09/20:39]

ale o co

ci chodzi z tym wpisem? Jest tam rzeczywiście jakiś wpis, ale powinieneś napisać tam imię i nazwisko jeżeli chciałbyś czynić personalne wycieczki.Internet jest jakby wolny dla wszystkich co już ci pisałam, zatem albo zahasłuj bloga albo przestań pieprzyć trzy po trzy para piętnaście. A tak na marginesie, to za nieodpowiedzialne zachowania na ulicy to tobie powinni zabrać prawo jazdy, wdawanie się w pyskówki z uczestnikami ruchu drogowego nie jest chyba standardowym zachowaniem na drodze? Mam wrażenie,że nie masz predyspozycji psychicznych do posiadania prawa jazdy - no chyba że na "tekturkę" ;-P
j;) [12.12.09/19:40]

dla VIS's i innych gupków

info - dla was wpis w gornym lewym rogu - na czerwono. a jak czytac nie umie to won stąd. poduczyć się troszkę literek.i wtedy wrocić, przeczytac i zorzumiec przekaz.

yamka - ano chyba to tylko zostało ... cegiełka z 4-go.
bo to takie gupie jak te nasze visy i argosy - gadać nie ma z kim. Przyjeżdza takie gupie z daleka nieproszone, robi syf a potem sie dziwi że brudno.
yamot [12.12.09/18:32]

cegielka

z 4go pietra ;]

ciocia yamocia dobrze radzi ;)
VIS [12.12.09/17:35]

w zasadzie

szkoda że nie było "mordobicia" - jak piszesz, bo sądzę,że by ci się takowe barrrdzo przydało. Nie dość,że ubliżasz ludziom to jeszcze zabraniasz im parkować auta, nie ich to wina,że taki syf i chlew macie na osiedlu na trawnikach, które wyglądają jak miejsca parkingowe ;-P A dodatkowo jak widzę traktujesz teren jak swój prywatny ;-P